dresingi do sałatek
GOTUJE Odchudza się Wpis

Pyszne dresingi sałatkowe

Od dłuższego czasu staram się zreorganizować nasze jedzenie. Zwracam uwagę na skład i pochodzenie kupowanych produktów, wyszukując perełki wśród wszechobecnych, naładowanych sztucznościami artykułów żywnościowych.

Jakiś czas temu miałam przyjemność przetestować całą serię Bio Olei z zaprzyjaźnionej Olejarni Kołodziejewo i powiem Wam, że zagościły na stałe w mojej lodówce i kuchni.

Bardzo podoba mi się polityka tej rodzinnej firmy, ponieważ skupia się na jakości, a nie ilości. W olejarni tłoczy się oleje zawsze na świeżo, w małych partiach, według zapotrzebowania. Nasiona używane w produkcji uprawiane są według ekologicznych standardów, w tym samym gospodarstwie, gdzie są tłoczone metodą na zimno.

Oleje powstają z całych ziaren, bez dodatków oraz nie są filtrowane co zwiększa wartość smakową i zdrowotną oleju. Nie należy się martwić tym, że są trochę „mętne”, gdyż jest to całkiem naturalne. Ciemna butelka zapobiega przedostawaniu się światła dzięki czemu oleje się tak szybko nie utleniają.

Olej zawsze kojarzył mi się z bezsmakowym tłuszczem na którym smaży się kotlety. Do sałatek używałam jedynie „sławnej światowej” oliwy z oliwek. Z dystansem podchodziłam do innych wyrobów tłuszczowych, ale na szczęście się do nich przekonałam. Pokochałam nasze polskie-swojskie oleje, które mają swój niepowtarzalny smak i świetnie podbijają charakter innych dań. Oleje te nie nadają się do smażenia i gotowania, ale idealnie sprawdzają się do zimnych i letnich dań. Lubie skropić nimi grzanki, dodać do sałatek czy do kremowych zup.

Przyznam się Wam bez bicia, że jeszcze nie dawno do moich „mega zdrowych i ekologicznych sałatek” dodawałam „pyszniutkie” naładowane chemią sosy sałatkowe. Nie raz miałam ochotę na sałatkę no i ciach pyk sosik w 2 minuty gotowy. Na szczęście poszłam po rozum do głowy i zrozumiałam, że pyszne dresingi mogę zrobić ze składników, które mam w domu. Wierzcie mi, że są o niebo smaczniejsze niż te z torebek i nieporównywalnie zdrowsze oraz bardziej wartościowe.

W lodówce zawsze mam zapas świeżych warzyw. Kiedy najdzie mnie ochota na sałatkę wybieram co mi wpadnie w rękę, dodaje do tego jakiś dodatek białkowy: kurczak, indyk, ryba, ser, szynka. Polewam dresingiem i w kilka chwil mam zdrową pożywną sałatkę. Dresingi zawsze robię w słoiku na zapas. Te na bazie oleju mogą spokojnie stać w lodówce tydzień a nawet dwa o ile wytrwają.

Domowe dresingi do sałatek

Składniki do dresingów umieszczam w najzwyklejszym słoiku. Potem energicznie potrząsam i gotowe. Sosy przechowuje szczelnie zamknięte w lodówce. Wyciągam je chwilę przed polaniem i znów potrząsam.

Musztardowo-miodowy

olej lniany tłoczony na zimno do dresingu

Składniki:

olej lniany tłoczony na zimno do dresingu

Balsamiczny

Uwielbiam dodawać ten dresing do sałatek na bazie rukoli. Bardzo fajnie podbija smak i dodaje sałatce charakteru. Dresing ten bardzo fajnie się prezentuje dzięki octowi balsamicznemu a za sprawą oleju z wiesiołka ma właściwości zdrowotne.

Składniki:

  • 3 łyżki oleju (użyłam z Oleju z wiesiołka – ma ciekawy smak)
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka syropu klonowego (może być też: miód, syrop z agawy)
  • szczypta solu

Wyluzowany czosnkowy

Idealny dresing dla wszystkich zestresowanych. Olej konopny ma wiele cennych właściwości m.in. działa antydepresyjnie, zmniejsza stany lękowe, działa przeciwzapalnie.

Składniki:

  • 3 łyżki oleju konopnego
  • 1 mały ząbek czosnku
  • sok z 1/4 cytryny
  • szczypta soli
  • łyżeczka miodu

Spróbujcie koniecznie tych sosów i jeśli będziecie mieli okazję to kupcie Oleje z Kołodziejewa. Nie będziecie żałować.

OlaKombinuje

Wpis powstał we współpracy z Olejarnią Kołodziejewo

OlaKombinuje

Nieperfekcyjna matka dwóch chłopaków, notoryczna słomiana wdowa, zdeterminowana pani domu, niepoprawna marzycielka. Kombinująca jak nakarmić rodzinę i przyjaciół, utrzymać zadbany, czysty i rodzinny dom oraz jak spełniać marzenia te małe i te całkiem duże.

Koniecznie zobacz też