Przechowywanie klocków Lego

Mam w domu małego legomaniaka. Antek uwielbia klocki lego i dostaje je na przeróżne okazje. Super sprawa. Może bawić się nimi całymi godzinami. Tworzy przeróżne budowle, pojazdy i stwory. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego wyobraźni oraz kreatywności. Przyznam się, że i ja bardzo lubię trochę pobudować. Tylko ja potrafię stworzyć coś sensownego jedynie za pomocą intstrukcji. Leon powoli łapię bakcyla i bawi się lego duplo, które przekazał mu starszy brat. Czasem, gdy nie ma Antka w domu to cichaczem testuje też „legowe pojazdy” zaprojektowane przez brachola, ale ciii. Lego z całą pewnością są u nas zabawkami, które są ciągle w obiegu i nigdy się nie nudzą.

O ile z przechowywaniem duplo nie mamy problemu (znajdują się w jednej wielkiej skrzyni) o tyle już drobne lego w stale powiększającej się ilości stają się nie lada wyzwaniem. Gdy mieliśmy kilka zestawów to mieściły się w jednym pudełku. Teraz gdy tych zestawów jest kilkanaście to pojawia się mały problem. Na razie zwiększa się liczba pudełek, ale podejrzewam, że za jakiś czas będziemy musieli pomyśleć o jakiejś sensownej organizacji. Momentami dostaje szału, gdy muszę pomagać szukać „tej małej części od hełmu” w 5 pudełkach, a w efekcie odnajduję się ona pod łóżkiem „bo Leon tak porozwalał”.

Znalazłam w sieci mnóstwo genialnych pomysłów. Zachwycona jestem stacjami budowniczymi i kącikiem legomaniaka. Gdy Antek dorobi się własnego pokoju stworzymy mu z pewnością taki kącik do budowania.

Segregacja według kolorów

Schowek pod łóżkiem

lego-pod-lozkiem

1 2 3

Miasteczko lego friends

1 2 3

1 2 3

Stacje budownicze

Kącik legomaniaka

 

Ekspozytor na minifigurki

1 2 3 4

1 2 3 4

Segregator na instrukcje

A Wam który pomysł najbardziej się podoba?

OlaKombinuje

OlaKombinuje

Nieperfekcyjna matka dwóch chłopaków, notoryczna słomiana wdowa, zdeterminowana pani domu, niepoprawna marzycielka. Kombinująca jak nakarmić rodzinę i przyjaciół, utrzymać zadbany, czysty i rodzinny dom oraz jak spełniać marzenia te małe i te całkiem duże.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *