Już wiecie, że zazwyczaj w moim wielkanocnym koszyczku straszyły okropne pisanki. Dzisiaj jednak muszę się Wam pochwalić, że nie jestem taka beznadziejna. Wiecie dlaczego? Bo nauczyłam się robić barana z masła. Jak ja z moimi dwoma lewymi rękami się nauczyłam to Wy z całą pewnością ogarniecie ten temat. Jakieś 10 lat temu gdy zapoznałam mojego …

