Zastawa stołowa. Jak ją skompletować?

Ostatnio były kieliszki i garnki a dzisiaj zabieramy się za zastawę stołową.

W każdym domu, w którym jada się posiłki, muszą znaleźć się jakieś talerze. No właśnie „jakieś”…ale jakie?

Gdy przyszedł taki moment, że poczułam się gospodynią domową, zaczęłam kompletować domowe wyposażenie. Drobne rzeczy typu miseczki czy akcesoria kuchenne kupowałam spontanicznie. Jednak kiedy przyszło mi wybrać zastawę stołową na lata, to stanęłam w miejscu. W sumie stoję w miejscu już kilka lat. Marzy mi się taka zastawa stołowa, która będzie służyła mojej rodzinie na długie lata. Ciągle jestem na etapie poszukiwań. Już kilka kompletów wpadło mi w oko, ale ceny i zasób portfela skutecznie hamują mnie przed zakupem.

Dzisiaj pokażę Wam jakie talerze trzeba, warto i fajnie mieć w kuchni.

Wytyczne, których warto się trzymać przy doborze zastawy stołowej:

  • nic limitowanego– wybieraj takie serie, które są stale dostępne w sprzedaży. W razie stłuczki można bez problemu dokupić pojedynczą sztukę. Limitowane serie, choć zazwyczaj są przepiękne, za chwilę znikają ze sklepowych półek i nie można już  ich nigdzie zakupić.
  • klasyczne kształty i jednolity kolor– najlepiej biel. Białe talerze dają poczucie schludności i są łatwiejsze w utrzymaniu czystości (nie widać na nich smug i zacieków). Dodatkowo takie talerze będą pasowały do każdego wystroju.
  • do mycia w zmywarce– nawet najpiękniejsze talerze nie dadzą szczęścia, jeśli po imprezie będzie trzeba je szorować ręcznie.
  • zastawa hotelowa– szukaj swojej wymarzonej zastawy nie w kategorii „domowej” a „hotelowej”. Spełnia ona wszystkie 3 wyżej wymienione wymagania. Zazwyczaj takie naczynia można spokojnie kupić na sztuki, nie trzeba od razu kupować 100 szt.

Co trzeba mieć?

Jeśli Twoja rodzina jest mała i nie przyjmujecie na co dzień gości, to nie potrzebujecie wcale całej szafy ceramiki. Spokojnie wystarczy Wam jeden klasyczny zestaw obiadowy dla 6 osób ( minimum po jednym komplecie talerzy na osobę). Nie widzę potrzeby zagracania swoich szafek dodatkowymi talerzami, które użyjecie jedynie raz w roku. W razie potrzeby możecie pożyczyć od sąsiadów/rodziny, ewentualnie zakupić. Na szczęście żyjemy w czasach, że w każdym większym markecie znajdziemy wszystkie rzeczy niezbędne dla domu.

  • 6 talerzy głębokich
  • 6 talerzy deserowych
  • 6 talerzy głębokich/miseczek
  • 6 talerzyków do ciasta

Co warto mieć?

Jeśli od czasu do czasu urządzasz przyjęcia, to poza podstawowymi talerzami na co dzień (tymi, które trzeba mieć) potrzebujecie dodatkowej zastawy stołowej. Jeśli urządzacie zazwyczaj niezobowiązujące nasiadówy, to wystarczy kilka/kilkanaście (zależy ile osób planujecie zapraszać) większych talerzy deserowych lub obiadowych. Ja kupiłam sobie 15 takich talerzy z Ikea i bez problemu „opękam” na nich rodzinne kolacje i obiady (oczywiście jeśli nie serwuje zupy). Jeśli jednak prowadzicie rodzinny dom i spędzacie w nim świąteczne imprezy w rodzinnym gronie, polecam zakup 12-osobowego serwisu obiadowego. Mając zestaw codzienny plus serwis świąteczny możecie ugościć 18 osób.  Chyba, że jest Was więcej, to poproście kogoś z gości aby przywiózł kilka talerzy ze sobą. Nie krępuj się, najczęściej jest to przecież najbliższa rodzina i na pewno nikt się nie obrazi. Z moją siostrą często pożyczamy sobie nawzajem talerze, gdy urządzamy większe spotkania.

  • 12 talerzy płytkich
  • 12 talerzy deserowych
  • 12 talerzy głębokich/miseczek
  • 12 talerzyków do ciasta

Co fajnie mieć?

Jeśli tylko macie fundusze i miejsce do przechowywania, to warto zainwestować w kompletny zestaw obiadowy. Stół, na którym cała zastawa jest w tym samym stylu, wygląda wspaniale. Poniżej lista produktów, które fajnie mieć, ale można się bez nich obejść:

  • Sosjerka
  • Waza do zupy
  • Półmisek na mięsa
  • Rawier (głębszy półmisek do serwowania przystawek i dań z sosem)
  • Salaterka
  • Miska do ziemniaków/ryżu
  • Miseczki do dipów
  • Bulionówki

OlaKombinuje

OlaKombinuje

Nieperfekcyjna matka dwóch chłopaków, notoryczna słomiana wdowa, zdeterminowana pani domu, niepoprawna marzycielka. Kombinująca jak nakarmić rodzinę i przyjaciół, utrzymać zadbany, czysty i rodzinny dom oraz jak spełniać marzenia te małe i te całkiem duże.

Komentarzy: 2

  1. A ja zdecydowanie odradzam wybór zastawy stołowej „na lata”. U mnie w domu taka jest. Spełnia wszystkie warunki, które wskazałaś oprócz jednego – była limitowana. I całe szczęście! Komplet ma 25 lat. Jest bardzo ładny ale po tylu latach już nie mogę na niego patrzeć a wyrzucić jednak szkoda. Na szczęście część się już stłukła 😉 Teraz „dla odmiany” braki uzupełniam pojedynczymi sztukami z różnych zestawów i powoli robi mi się zastawa w klimacie „Alicji w Krainie Czarów” – każdy element inny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *