Organizacja przypraw (pomysły i inspiracje)

baner przyprawy

Pewnie zdążyliście się zorientować, że uwielbiam gotować. Moje potrawy muszą być zawsze dobrze doprawione, bo nie cierpię mdłych i nijakich smaków. W miarę jak rozwija się moja pasja kulinarna – lista niezbędnych przypraw rośnie. Kiedyś nie miałam pojęcia jak wygląda i pachnie kardamon, a anyż kojarzył mi się jedynie z odpustowymi cukierkami. Teraz dokupuje i testuje coraz to nowe przyprawy. Przez brak miejsca w szafkach i szufladach muszę nieźle kombinować jak te moje zapasy pomieścić, aby się w nich nie pogubić.

Opracowałam sobie już mój prywatny system przechowywania przypraw.

Przyprawy przechowuje w górnej szafce gdyż moje wszędobylskie młodsze dziecko uwielbia buszować po kuchennych szafkach. Jednak gdy tylko będę miała taką możliwość w mojej kuchni pojawią się na pewno dwie pojemne szuflady na przyprawy: jedna na „słone” druga na „słodkie”.

Mieszanki przypraw przechowuje w paczuszkach w plastikowym koszyczku. Mam jedną znajomą, która ma te paczuszki poukładane alfabetycznie (szacuneczek), mi jednak wystarczy poukładanie kategoriami (do mięs, do ryb, kuchnie świata). Przyprawy muszę przechowywać piętrowo. Dwa koszyczki znacznie ułatwiają mi pracę. W tym górnym przechowuje przyprawy, z których korzystam praktycznie codziennie (majeranek, papryka słodka i ostra, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, liść laurowy). Podczas gotowania obiadu po prostu wyciągam sobie koszyczek na blat żeby mieć łatwy i szybki dostęp do najważniejszych przypraw. Te, których używam sporadycznie (kardamon, anyż, pieprz syczuański, czosnek niedźwiedzi), przechowuję w zamkniętym pojemniku w spiżarni.

przyprawy ola 2

Przyprawy takie jak suszone zioła, liście laurowe, owoce jałowca, ziele angielskie, cynamon czy pieprz ziołowy przechowuje w słoiczkach, które kupiłam w Pepco. Wcześniej wycinałam z opakowania nazwę i wrzucałam do słoiczka żeby móc zidentyfikować zawartość. Teraz oznaczyłam je etykietami z wytłaczarki. Genialne etykiety można też pobrać ze strony Niebałaganka w różnych opocjach kolorystycznych.

przyprawy ola

Słoiczki przeznaczone typowo na przyprawy można kupić np. w pepco czy ikei, chociaż na allegro też widziałam sporo malutkich słoików za naprawdę śmieszne pieniądze (słoiczek w pepco kosztuje 2zł a 10 słoiczków 135ml 5,50zł). Żałuję, że nie wpadłam na to kiedy organizowałam swoją szafkę z przyprawami.








Fajną i tanią alternatywą są słoiczki po koncentracie pomidorowym lub deserkach dziecięcych typu gerber. Jeśli wkurzają Was pstrokate nakrętki możecie pomalować je farbą tablicową. Ciekawym rozwiązaniem jest również wykorzystanie pudełek po tic tac’ach. Nie jest to może super estetyczne, ale sprawdzi się idealnie do akademika/ mieszkania studenckiego, a także na biwak czy działkę.




Pięknym choć według mnie niepraktycznym sposobem (przynajmniej w moim przypadku, gdyż bardzo często używam przypraw) jest przechowywanie w fiolkach. Jest to świetny element dekoracyjny.


Super rozwiązaniem jest ustawienie „schodków” na których można ustawić słoiczki czy ustawienia przypraw na talerzu obrotowym. Wszystko jest widoczne i znacznie łatwiej wyciągnąć to, czego potrzebujemy.






Ostatnio modne jest też przykręcanie dekielków słoików do spodu szafek. Można dzięki temu zaoszczędzić sporo miejsca oraz mieć przyprawy zawsze pod ręką.




Bardzo praktyczną opcją jest wykorzystanie listwy magnetycznej, do której można przyczepić słoiki. Taką listwę można zamontować w dowolnym miejscu (np. na ścianie czy wewnętrznej stronie szafki).






Jeśli brakuje Wam miejsca w szafkach możecie się pokusić o własnoręczne zrobienie czy kupienie półeczki na przyprawy, którą można zamontować na wolnej przestrzeni.






Jeśli nie chce się Wam jednak bawić w przesypywanie do słoiczków, to po prostu zostawcie przyprawy w paczuszkach. Odetnijcie równo nożyczkami i po użyciu zwijajcie, aby przyprawy nie wietrzały. Fajnie wyglądają zwykłe opisane drewniane klamerki.


Mam nadzieję, że podobają się Wam inspiracje, które wyszukałam w sieci. 🙂

OlaKombinuje

Źródła zdjęć:

Niebałaganka, Dorota na przedmieściach,

OlaKombinuje

Nieperfekcyjna matka dwóch chłopaków, notoryczna słomiana wdowa, zdeterminowana pani domu, niepoprawna marzycielka. Kombinująca jak nakarmić rodzinę i przyjaciół, utrzymać zadbany, czysty i rodzinny dom oraz jak spełniać marzenia te małe i te całkiem duże.

Komentarzy: 2

    • Sama często korzystam w Twoich porad, więc grzechem byłoby się nie dzielić z innymi 🙂 Bradzo lubie do Ciebie zaglądać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *