MAMO NUDZĘ SIĘ! #1 Domowa piaskolina i ciastolina

nudzę się 1

Ostatnio nasz starszy syn dał nam tak do wiwatu, że pierwszy raz wytrącił w równowagi swojego ojca.

Od rana jak to na niedzielę przystało „pożyczył” ojcową komórkę, aby pograć w gry. My skwapliwie skorzystaliśmy z wolnej chwili, żeby wypić kawę we względnym spokoju. W okolicach południa, po „setkach” upomnień, że czas się skończył nie chciał oddać komórki. Została mu ona odebrana siłą. Usłyszeliśmy wtedy:

„- Jak już będę miał swoją komórkę to nigdy nie dam Wam pograć!”

Załamaliśmy się, bo nie marzymy o niczym innym niż granie na synowej komórze.

Postanowił w ramach strajku siedzieć cały dzień w pidżamie z obrażoną miną w swoim pokoju.

Przed obiadem ojciec nie wytrzymał i rozkazał dobitnie, że pierworodny ma się ubrać w normalne ciuchy jak normalny człowiek o tej porze, co też Antoni uczynił, rozrzucając przy okazji całą zawartość szafy po pokoju (to szczegół, że dzień wcześniej zrobiłam w niej gruntowny porządek).

Antonio jeszcze nigdy nie dostał takiego „opierdalu”. Tata zarządził, że ma natychmiast posprzątać w swojej szafie, wybić z głowy wszystkie „lego-srego” , a komórkę zobaczy dopiero w swoje 18 urodziny.

Płacz, lament, histeria, szloch.

Dobrze, że akurat robiłam obiad i nie musiałam być w epicentrum wymiany zdań ojciec-syn.

Po czasie syn spokorniał, posprzątał jumbel w pokoju (zwinął lumpy w kłębek i wrzucił do szafy) i przyszedł przeprosić.

Tacie również trochę nerwy odpuściły i zredukował karę na sprzęty mobilne na tydzień.

Oczywiście oboje stwierdziliśmy, że już czas najwyższy być konsekwentnym i nie pobłażać brzydkim zachowaniom.

I tak w niedzielę wieczorem ojciec wyjechał na tydzień w delegację, a ja zostałam sama z „ukaranym” i jego młodszym bratem.

Wcześniej Antek codziennie mógł pograć  godzinę na komórce lub komputerze, zazwyczaj w czasie drzemki Leona.

Każda matka wie ile znaczy godzina spokoju w codziennym domowym kieracie. W tym czasie mogłam nadgonić wiele zaległych prac domowych albo w spokoju wypić kawę.

„Kochanie i jak tam? Nie odpuszczasz mu? Jesteś konsekwentna?” dopytywał mąż codzienne przez telefon. „To super!” komentował moją przeczącą odpowiedź.

„Idź ty dziadzie przebrzydły” myślałam. W czasie drzemki Leona zamiast pić sobie kawkę albo ćwiczyć z Chodakowską musiałam budować przeróżne budowle z lego albo grać w planszówki, bo „ukarany” umierał z nudów, a pozostawiony sam sobie robił taki hałas, że budził młodego.

Nie to, że nie lubię bawić się z moimi dziećmi, ale NIE W JEDYNEJ WOLNEJ GODZINIE DNIA!

Już myślałam, że mu odpuszczę, bo:

„MAMOOOOO, NUDZĘ SIĘ. CO POROBIMY?” powtarzane jak na złość tryliard razy dziennie doprowadzało mnie do szału.

Jako matka wiecznie kombinująca wymyśliłam, że zrobię im domową piaskolinę. Przepis jest prosty jak barszcz, a ja miałam nawet więcej niż godzinę spokoju. Później, po sukcesie piaskolinowym, Agnieszka z bloga Mrs. Polka Dot podsunęła mi pomysł na domową ciastolinę. Kolejny strzał w dziesiątkę. W taki oto sposób, dzięki kombinowanym zabawkom przetrwałam tydzień kary bez „Mamo, nudzę się.”.

Zastanawiam się dla kogo to była większa kara. Dla mnie? Czy dla Antka? Wielkim plusem jest to, że oboje dużo wynieśliśmy z tej lekcji. Antek wie, że brzydkie zachowanie nie popłaca, a matka już nie odpuści po jego „stękaniach” i „jęczeniach”. Za to ja uświadomiłam sobie, że potrafię być konsekwentnym i bardzo kreatywnym rodzicem. Najwięcej jednak skorzystał Leon, bo chociaż nie potrafi mówić „nudzę się” to powtarza „ Mama! lina lina!” i niestety już wiem co to oznacza.

Kochanie, mam nadzieję, że kiedyś zafundujesz żonie tygodniowe spa  za ten trud samotnego rodzicielstwa. Liczę na to, że będziesz bardzo konsekwentny w stosunku do naszych uroczych i „grzecznych” dzieci. Aby ułatwić Ci tą ciężką próbę, zabiorę ze sobą wszystkie sprzęty mobilne i zostawię ci Nokię 3310, żebyś mógł mi meldować jak kreatywnie spędzacie wspólny czas (nie ma opcji, że nauczysz ich grać w węża).

BANER PIASKOLINA

domowa_piaskolina_prosta_w_wykonaniu_latwa_tania_z_oleju_i_maki_

Skladniki:

  • 1 kg najtańszej mąki
  • 1 szkl. najtańszego oleju
  • Barwinki spożywcze (opcjonalnie)

Sposób wykonania:

  1. Wymieszaj ze sobą wszystkie składniki i gotowe. Jeśli używasz barwinków, podziel masę na części.
  2. Następnie daj dziecku foremki do ciastek czy babeczek, łyżki, łyżeczki i korzystaj z wolnej chwili.

domowa_piaskolina_prosta_w_wykonaniu_latwa_tania_z_oleju_i_maki_

domowa_piaskolina_prosta_w_wykonaniu_latwa_tania_z_oleju_i_maki_

domowa_piaskolina_prosta_w_wykonaniu_latwa_tania_z_oleju_i_maki_

domowa_piaskolina_prosta_w_wykonaniu_latwa_tania_z_oleju_i_maki_

BANER CIASTOLINA

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

Składniki:

  • 1 kg mąki ziemniaczanej
  • 1-2 szkl. żelu pod prysznic/mydła w płynie
  • Barwniki spożywcze (opcjonalnie)

Sposób wykonania:

  1. Tak samo jak w przypadku piaskoliny wystarczy wymieszać ze sobą składniki. Tak, to TAKIE proste. Również tym razem podziel masę na części jeśli chcesz użyć barwników.
  2. Ilość żelu zależy od jego „wodnistości”. Dodawaj tak długo, aż masa będzie wystarczająco klejąca.

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

domowa_ciastolina_bez_gotowania_bardzo_prosta_latwa_pachnaca_klejaca_tania_jak_zrobic_jak_wykonac_z_maki_zeimniaczanej_izelu_pod_prysznic_mydla_w_plynie

DODATKOWE PORADY

  • Jeśli dziecko jest wystarczająco duże, możesz mu pozwolić wymieszać masy samodzielnie. Jeśli macie jednak małe dziecko (do 5 lat), lepiej będzie jak wymieszacie sami. Chyba, że już na stracie chcecie mieć połowę masy na podłodze.
  • Masy można przechowywać w szczelnych pojemnikach i używać ich wielokrotnie. Ja przełożyłam swoje do pudełek po lodach. Praktycznie i niedrogo.
  • Dla pewności ubierz dzieci w „gorsze” ubrania, bo nie trudno o wybrudzenie się barwnikiem lub potłuszczenie olejem.
  • Po wszystkim otrzepcie dzieciaki i siebie, a następnie odkurzcie zabrudzoną przestrzeń. Mi zajmuje to ok 5 minut. Uważam jednak, że dla godziny świętego spokoju warto trochę się wybrudzić i poświecić chwilkę na odkurzanie.

Drodzy rodzice! Gwarantuję Wam, że przy pierwszym podejściu do obu mas wciągniecie się w lepienie i ugniatanie. Są one tak miłe w dotyku, że ja sama nie mogłam się oderwać.

Miłej zabawy 🙂

OlaKombinuje

OlaKombinuje

Nieperfekcyjna matka dwóch chłopaków, notoryczna słomiana wdowa, zdeterminowana pani domu, niepoprawna marzycielka. Kombinująca jak nakarmić rodzinę i przyjaciół, utrzymać zadbany, czysty i rodzinny dom oraz jak spełniać marzenia te małe i te całkiem duże.

Komentarzy: 5

  1. Ale fajny pomysl. Oj moi chlopcy tez jak sie przyssaja do komorki, to ciezko ich oderwac, a to przynajmniej taka fajna aktywnosc i to duzo zdrowsza dla dziecka niz sleczenie nad telefonem. Pozdrawiam serdecznie Beata

  2. ja czesto robie corce ciastoline ale z innego przepisu musze wyprobowac i ten. gratuluje samozaparcia, ja zwykle ulegam, moje corka wie jak zrobic slodkie oczka 🙂 wymuszacz mały 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *