Jak kupować/wybierać najlepsze owoce?

Jak kupować/wybierać owoce?

Jakiś czas temu kupowałam owoce w markecie. Obok stał pewien mężczyzna i przyglądał się z rozbawieniem, jak obwąchałam z 10 ananasów, macałam mango za mango i potrząsałam kokosami. Gdy już wrzuciłam dorodnego ananasa i soczyste mango do koszyka, zapytał mnie z nieskrywanym zdziwieniem:

– Przepraszam, a skąd Pani wie, że akurat te owoce są dobre? Ja nigdy nie kupuję takich egzotycznych, bo nie wiem jak wybrać.

Ciotka Dobra Rada Ola na jednym tchu wygłosiła wykład jak wybrać soczystego ananasa, jak wymacać mango aby kupić najlepsze i żeby pamiętać aby kokos chlupał w środku.

Facet patrzył na mnie z lekkim zdziwieniem i zdołał odpowiedzieć jedynie:

– Dziękuje, teraz już będę wiedział.

Po czym wrzucił wielkiego ananasa, którego mu podsunęłam do powąchania i oddalił się ze swoim koszykiem. Kręcąc głową z niedowierzaniem i uśmiechając się pod nosem.

Teraz wiem jak kupować owoce. Kiedyś jednak byłam na miejscu tego miłego pana i nie kupowałam owoców, których nie znałam. Dzisiaj podrzucę Wam kilka wskazówek czym sugerować się przy wyborze owoców, które są ogólnie dostępne. Staram się aby w naszym koszyku owocowym codziennie znajdowały się rozmaite owoce, aby chłopaki mogli łapać naturalne witaminy.

Ananas

Najpierw należy wziąć owoc w rękę i powąchać. Wydaje się śmieszne, ale ja najczęściej kupuję Ananasy na węch. Świeży ananas nie powinien pachnieć intensywnie. Jeśli czuć lekką woń charakterystyczną dla tego owocu oznacza to, że jest bardzo dojrzały i należy go szybko zjeść. Jeśli wyczujecie nawet minimalny swąd zgnilizny (fermentacji) odpuście sobie zakup. Gdy już wywąchamy ananasa sprawdzamy jego dojrzałość. Ananas powinien być żółto-zielony (brązowy jeśli jest bardzo dojrzały). Całkiem zielone są kwaśne i muszą poleżeć kilka dni zanim będą słodkie. Następnie wyciągamy jedno „piórko z pióropusza”. Przy dojrzałym ananasie powinno wyjść lekko. Ja czasami kupuję pokrojonego już ananasa. Wybieram taki kawałek ze środka i absolutnie nie biorę z pióropuszem. Po co mam płacić za coś co nie nadaje się do jedzenia. Jeśli chcecie jedynie kawałek poproście obsługę sklepu o pokrojenie owocu. Najczęściej kupuję jednak całego ananasa. Obieram go od razu i przechowuję w lodówce. Jeśli wiem, że nie zjem go w ciągu dwóch dni, to kroję w kostkę i mrożę. Wykorzystuję go potem do koktajli owocowych.

Arbuz

Najlepiej kupić arbuza w całości. Jeśli jednak chcecie tylko kawałek wybierajcie kawałki świeżo krojone, które mają intensywny kolor i widać ich soczystość. Ja zazwyczaj proszę o pokrojenie nowego arbuza. Ostatnio często jednak spotykam strasznie gąbczaste, które nie są zbyt smaczne i przypominają bardziej gąbkę do kąpieli niż soczystego watermelona. Z moich obserwacji wynika, że najlepsze arbuzy to te z najbardziej zieloną skórką, ale takie które mają żółte odbarwienie w jednym miejscu.

Cytryny

Pamiętam, że kiedyś cytryny były małe i soczyste. Teraz zazwyczaj są wielkie i mają grubą skórę, w środku niekoniecznie są soczyste. Najlepsze cytryny według mnie są odmiany „Primofiori”. Są małe i mają cienką skórkę. Są również bardzo soczyste. Co prawda są nieco droższe, ale bardziej wydajne.

Granat

Granat powinien być jędrny. Im bardziej pomarszczona skórka, tym mniej soczysty. Gdy lekko naciśniemy, powinniśmy poczuć pod palcami pęknięcie nasionek. Nie kupujcie wysuszonych granatów, bo są zazwyczaj gorzkie i cierpkie.

Kiwi

Kiwi kupuję na czucie. Łapię w dłoń i sprawdzam miękkość. Twarde są kwaśne i muszą poleżeć kilka dni. Są dobre, gdy chcemy kupić je „na później”. Idealne są takie, które są lekko miękkie. Są słodko-kwaśne, idealne do deserów i ciast. Bardzo miękkie należy spożyć od razu po zakupie, są bardzo słodkie. Można ich używać do koktajli.

Pomarańcze

Kiedyś usłyszałam durny tekst jednego faceta „Pomarańcze są jak kobiety, im mniej cellulitu tym smaczniejsze”. Chociaż byłam oburzona tym tekstem, to niestety trzeba przyznać, ze im mniej skórka pomarszczona tym słodsze owoce. Najlepiej jeśli mają charakterystyczną końcówkę, taką jakby dziurkę z jednej strony. Oczywiście muszą być jędrne. Najlepiej poprosić obsługę o przekrojenie w celu sprawdzenia czy nie są w środku suche. Nie ma nic gorszego niż sucha pomarańcza.

Mandarynki

Z mandarynkami jest trudna sprawa, bo nawet jak wyglądają ładnie, mogą być kwaśne jak cytryny. Jak kupuje mandarynki, to zwracam uwagę na jędrność. Kupuję kilka sztuk i sprawdzam smakując. Jeśli są smaczne – kupuję więcej. Mandarynki najlepiej kupować jedynie w okresie jesienno-zimowym. Najpóźniej do Wielkanocy. W okresie letnim są nie do zjedzenia.

Kokos

Kokos musi chlupać. Jeśli potrząśniemy kokosa przykładając go do ucha, musimy usłyszeć chlupanie wody kokosowej.

Mango

Mango kupujemy tylko i wyłącznie dojrzałe. Kiedy naciśniemy lekko na owoc palcem, owoc musi się ugiąć. Twarde mango możemy kupić jedynie, kiedy chcemy zjeść je za kilka dni.

Winogrona

Tutaj mam tylko jedną radę- musimy spróbować. Myślę, że ochroniarz nie wyrzuci nas od razu ze sklepu, jeśli skubniemy sobie kulkę winogrona. Wiadomo, że są brudne ale lepiej zjeść jedną kulkę brudnego winogrona niż zanieść do domu kiść kwaśnego. Ja najbardziej lubię odmiany bezpestkowe, które idealnie nadają się do deserów i są idealne dla dzieci.

Banany

Zielone kupujmy jeśli mają dłużej poleżeć w domu. Żółte, aby je zjeść w ciągu 3 dni. Czarne- kupujemy do deserów. Nie bójmy się czarnych bananów o ile nie widać na nich pleśni. Często są mega przecenione a są idealne do smoothie i placków. Po za tym są bardzo słodkie więc można nimi naturalnie  posłodzić owsiankę czy jaglankę.

Brzoskwinie/nektarynki

Postępujemy identycznie jak z mango.

Owoce sezonowe

Owoce sezonowe takie jak truskawki, porzeczki, maliny, śliwki, wiśnie czy czereśnie kupuję jedynie na targu/ w sklepie warzywnym lub prosto od rolnika. Można wtedy spokojnie spróbować i jest większe prawdopodobieństwo, że owoce  są ekologiczne i nie były pryskane. Oczywiście każdy powie Ci, że niepryskane i dzisiaj zrywane, ale takie zapewnienia biorę na dwa razy 😉

Jak się Wam podobają moje wskazówki? Może macie swoje sposoby na wybieranie najlepszych owoców? Podzielcie się nimi ze mną koniecznie 🙂

OlaKombinuje

 

OlaKombinuje

Nieperfekcyjna matka dwóch chłopaków, notoryczna słomiana wdowa, zdeterminowana pani domu, niepoprawna marzycielka. Kombinująca jak nakarmić rodzinę i przyjaciół, utrzymać zadbany, czysty i rodzinny dom oraz jak spełniać marzenia te małe i te całkiem duże.

Komentarzy: 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *